Zdrowe opalanie na zawołanie

komentarzy 11
BEAUTY / beauty2 / Białystok / bliźniaczki Laskowskie / blog modowy / blogerki / blogerki białystok / blogger / eko / opalenizna / samoopalacz / vita liberata / zdrowie
IMG_5806

Zazdrościmy (w pozytywnym znaczeniu) kobietom, które mają ładną opaloną karnację! Same nie należymy do osób z bardzo jasną skórą, ale do ciemniejszej karnacji też nam trochę brakuje – jesteśmy raczej takie pomiędzy – latem słońce nas ‚bierze’ w miarę szybko, ale zimą jak to zimą – po opaleniźnie zostają tylko wspomnienia ;).


Są jednak i na to sposoby, baa, każda z nas na pewno je zna – solarium, samoopalacze itp.
Solarium w naszym przypadku odpada (zaczęłyśmy korzystać i zawsze brakowało nam czasu, żeby zajść na kolejne opalanie i jak każdy z nas wie, dla skóry też nie jest to najlepsze rozwiązanie), pozostają więc samoopalacze :). Używałyśmy już różnych, ale dopiero teraz trafiłyśmy na tą PEREŁKĘ!

VITA LIBERATA (znajdziecie na stronie TU, lub FB TU )to marka oferująca swoje produkty w 26 krajach na świecie. Kosmetyki nie zawierają parabenów, alkoholu oraz perfum! Dzięki certyfikowanym składnikom organicznym preparaty oprócz wspaniałej opalenizny nawilżają i pielęgnują skórę!

Póki co wypróbowałyśmy na własnej skórze SELF TANNING TINTED LIOTON i SELF TANNING GRADUAL LOTION i jesteśmy podwójnie (jak to u nas bywa) zachwycone! Aż żałujemy, że zdjęcia nie pokazują dokładnie tej pięknej opalenizny! (te plamki na nogach to siniaki, nie pomylcie je z plamami jakie robią niektóre samoopalacze).

Jeden i drugi mogą sprawdzić się w dwóch różnych sytuacjach: kiedy opalenizna potrzebna ‚na zawołanie” i kiedy chcemy uzyskać ją stopniowo :).
Dodatkowo, co jest naszym zdaniem duużym plusem – produkty nie mają nieprzyjemnego zapachu, idealnie rozprowadzają się po ciele za pomocą specjalnej, mięciutkiej rękawiczki (dzięki czemu nie brudzimy też dłoni) i przede wszystkim nie tworzą smug!

SELF TANNING TINTED LIOTON to zdecydowanie nasz numer jeden! Nawet nie zdawałyśmy sobie sprawy, że w takim szybkim czasie (bo od razu przy nakładaniu!) można uzyskać tak piękną opaleniznę – zupełnie jakbyśmy wróciły z wakacji w ciepłych krajach! Jest to świetna opcja szczególnie, gdy z opalenizną czujemy się dużo lepiej a niespodziewanie wypada nam jakaś impreza.

Jeżeli ktoś woli stopniowe opalanie, polecamy – SELF TANNING GRADUAL LOTION , którego efekty widać już po pierwszym nałożeniu a opalenizna jest równie piękna i naturalna.

Piżamka: LADY DIIL, samoopalacze: VITA LIBERATA

A jakie Wy macie sposoby na ładną opaleniznę zimą? 🙂

The Author

Ewa i Ania- bliźniaczki. Przygodę z modą zaczęłyśmy w 2010r. Od tamtej pory jest częścią naszej codzienności. Obie pracujemy przy tworzeniu stylizacji i zajmujemy się modelingiem. W swoim stylu mieszamy klasykę i kobiecość ze swobodą, wygodą i luzem. Cieszymy się, że znalazłaś/łeś się na naszym blogu ;-).

11 Comments

  1. Agnes says

    Opalenizna utrzyma się dłużej jeśli skóra się nie złuszczy. Warto zmiękczyć wodę z kranu filtrem prysznicowym z systemem kdf. Miękka woda nie wysuszy skóry więc skóra się ne będzie złuszczać a złoty kolor zostaje z nami na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *